Wytłoki z produkcji soków, wysłodki z cukrowni i gnojowica z gospodarstw mogą wrócić do obiegu jako energia dla produkcji i składniki pokarmowe dla gleby. Doświadczenia Polskiej Grupy Biogazowej, członka ASAF, pokazują, jak wykorzystywać je na co dzień w gospodarstwach i firmach.
Gospodarstwo i przetwórnia muszą zapewnić sobie energię, zagospodarować pozostałości produkcji, kupić nawozy i zorganizować transport, a wszystkie te koszty obciążają jeden budżet. Biogazownia pozwala rozwiązać wiele z tych problemów jednocześnie. Odbiera materiały organiczne, przetwarza je na biogaz i wytwarza poferment, który można wykorzystać do nawożenia. PGB współpracuje w tym zakresie z wieloma rolnikami, hodowcami i zakładami rolno-spożywczymi.
Energia i poferment z pozostałości produkcji
Jednym ze sposobów wykorzystania pozostałości po produkcji żywności jest fermentacja metanowa. To proces biologiczny: w zamkniętych zbiornikach, bez dostępu tlenu, mikroorganizmy rozkładają materię organiczną, a powstający biogaz jest źródłem energii. Do fermentacji trafiają m.in. wytłoki owocowo-warzywne, wysłodki buraczane, odpady z przemysłu mleczarskiego, obornik czy gnojowica. To, które z nich przyjmie dana instalacja, zależy od jej technologii i warunków odbioru substratów. Liczy się też odległość, bo od kosztów transportu w dużym stopniu zależy opłacalność współpracy.
Rolnik czy przetwórca nie musi budować własnej biogazowni, żeby korzystać z możliwości, jakie daje biogazownia. Warto zacząć od analizy: jakie pozostałości powstają w gospodarstwie lub zakładzie, ile ich jest i jak daleko znajduje się najbliższa instalacja. Potem trzeba sprawdzić, czy da się odbierać ciepło lub wykorzystać poferment. O korzyściach decydują m.in. koszt transportu i regularność dostaw. Obieg zamknięty jest jednym ze sposobów efektywnego gospodarowania zasobami.
– wskazuje Marcin Karkocha z Polskiej Grupy Biogazowej.
Biogaz zasila agregat kogeneracyjny, który jednocześnie wytwarza energię elektryczną i ciepło. Jeśli znajdzie się odbiorca ciepła, może ono ogrzewać obiekty lub zasilać procesy produkcyjne poza biogazownią. Dla odbiorcy może to oznaczać większą odporność na zmiany na rynku energii, pod warunkiem, że dostawy odpowiadają jego potrzebom, a umowa pozwala planować wydatki. Znaczenie mają też parametry ciepła, rozkład zapotrzebowania w ciągu roku i koszt przyłącza. Biogazownia może być dla niego podstawowym albo uzupełniającym źródłem ciepła.
W Karkoszowie w województwie lubuskim ciepło z biogazowni PGB trafia do zakładu HiProMine, który produkuje komponenty paszowe. Zasila tam procesy technologiczne i ogrzewanie fabryki, dzięki czemu zakład zużywa mniej gazu. Podobnie działa to w rolnictwie: wśród odbiorców ciepła PGB znajdują się kurniki w Krypnie Wielkim czy hodowla trzody chlewnej w Dzierżkach. Fabryka i fermy mają różne potrzeby, ale w każdym przypadku o przydatności rozwiązania decyduje dopasowanie dostaw do ich codziennej pracy.
Proces nie kończy się na produkcji energii: po fermentacji pozostaje poferment, który zawiera m.in. azot, fosfor i potas. Gospodarstwo sąsiadujące z biogazownią może dostarczać do niej substrat, odbierać poferment albo robić jedno i drugie. W ten sposób część składników pokarmowych wraca do gleby i ponownie służy uprawom.
Biogaz można też oczyścić do biometanu. Po usunięciu dwutlenku węgla i innych składników powstaje gaz bogaty w metan o parametrach zbliżonych do gazu ziemnego. Jeśli spełnia wymagania sieciowe, można go zatłaczać do sieci gazowej i wykorzystywać także poza bezpośrednim sąsiedztwem biogazowni. Sprężony biometan (BioCNG) może napędzać pojazdy w transporcie publicznym, komunalnym i komercyjnym, a skroplony (BioLNG) jest paliwem m.in. dla transportu ciężkiego i przemysłu.
Rozwój tych rynków wspiera dekarbonizację gospodarki i wzmacnia bezpieczeństwo energetyczne, bo ogranicza zależność Polski od importowanych paliw. Sektorowi rolno-spożywczemu daje też kolejny sposób wykorzystania lokalnych materiałów organicznych. Przy oczyszczaniu biogazu oddziela się ponadto dwutlenek węgla, który jest surowcem dla wielu gałęzi przemysłu. Jego zagospodarowanie domyka obieg w produkcji biometanu.
Biogazownia a odporność produkcji
Bezpieczeństwo żywnościowe zależy także od warunków produkcji. Pewny dostęp do energii i składników nawozowych oraz sprawny odbiór pozostałości ułatwiają gospodarstwom i przetwórcom planowanie działalności. Biogazownia może w tym pomóc: nie eliminuje ryzyka pogodowego ani cenowego, ale daje dodatkowe narzędzia zarządzania zasobami. Dla firm liczą się mierzalne efekty: mniejsze zużycie paliw kopalnych, wykorzystanie ciepła i zagospodarowanie materiałów, które inaczej mogłyby się zmarnować. Przykład Karkoszowa pokazuje, że da się to połączyć z potrzebami produkcji.
Kim jest PGB?
Polska Grupa Biogazowa jest największym producentem energii elektrycznej i ciepła z biogazu w Polsce, z 15-procentowym udziałem w rynku. Zatrudnia ponad 200 osób i zarządza 22 obiektami w całym kraju. Spółka przetwarza odpady w kogeneracji na energię elektryczną i ciepło, wytwarzając jednocześnie biologicznie wartościowy poferment, który poprawia właściwości gleby. Roczna zdolność produkcyjna PGB przekracza 0,5 TWh w przeliczeniu na biometan, co wystarczyłoby do zasilenia ponad 90 tys. przeciętnych gospodarstw domowych.
PGB do 2030 roku planuje zwiększyć produkcję energii do 2 TWh i rozbudować zdolności oczyszczania biogazu, co pozwoli wprowadzać biometan do sieci gazowej. To przykład tego, jak zrównoważona gospodarka rolna tworzy warunki do rozwoju odnawialnych źródeł energii w Polsce i wspiera dekarbonizację.
PGB działa od 2007 roku. W 2023 roku stała się częścią TotalEnergies, a od 2025 roku jest spółką joint venture, w której TotalEnergies i HitecVision mają po połowie udziałów. Łączy w ten sposób doświadczenie globalnego lidera transformacji energetycznej z kapitałem i know-how jednego z czołowych europejskich inwestorów w energię odnawialną.
—
Materiał powstał we współpracy z Polską Grupą Biogazową, firmą członkowską ASAF.