Zero głodu zaczyna się od gleby (SDG 2)

Głód pozostaje jednym z największych globalnych wyzwań, pomimo że świat nauczył się produkować żywność na niespotykaną wcześniej skalę. Dlaczego? Zapewnienie minimum żywnościowego dla wszystkich ludzi na Świecie to w praktyce znacznie więcej niż zwiększenie samej produkcji rolno-spożywczej. Wymaga to sprawności całego systemu żywnościowego. A to oznacza, że musi on być stabilny, odporny na kryzysy i nie może zużywać zasobów szybciej niż jesteśmy w stanie je odtworzyć.

Dlatego wchodząc w ostatnie lata przed 2030 rokiem, rośnie potrzeba przełożenia dużych celów na decyzje, które da się wdrażać i rozliczać: w politykach publicznych, w łańcuchu dostaw i na polu. Temu zagadnieniu została poświęcona najnowsza publikacja UNEP/GRID „Rekomendacje dotyczące realizacji Agendy 2030”, przygotowana jako praktyczna mapa działań na lata 2026–2030 na podstawie wkładów 34 partnerów merytorycznych, zebranych podczas jubileuszu „10 lat Agendy 2030 – 5 lat zaczyna się dziś”, który odbył się 16 września 2025 r. w Warszawie.

Zapewnienie stabilności sektora żywnościowego, zwłaszcza w warunkach ograniczonej dostępności zasobów i zależności od zewnętrznych źródeł środków produkcji w rolnictwie, sprawia, że w polskich realiach cel „Zero głodu” nie jest abstrakcyjną debatą o globalnych statystykach, lecz tematem bezpieczeństwa żywnościowego rozumianego bardzo konkretnie. Obejmuje on 4 współzależne obszary:

  • zdrowie gleb (ograniczone zasoby)
  • stabilność ekonomiczna producentów (konkurencyjność, innowacyjność sektora rolniczego)
  • odporność klimatyczna i środowisko (zdolność do odnawiania zasobów i adaptacji rolnictwa)
  • dostęp do żywności odpowiedniej jakości dla wszystkich grup społecznych (ograniczenie marnotrawstwa, GOZ)

Od intensyfikacji do odporności
Jak podkreśla w komentarzu do rekomendacji dla Celu 2 SDG dr Olaf Horbańczuk, Dyrektor Polskiego Stowarzyszenia Zrównoważonego Rolnictwa i Żywności – konwencjonalne podejście do produkcji rolnej – rozumiane jako intensyfikacja oparta na monokulturach, nadmiernym zużyciu zasobów i „dociskaniu” pola w krótkim horyzoncie – ma koszt, który prędzej czy później wraca. Degradacja środowiska, spadek bioróżnorodności, wyjaławianie gleby i presja klimatyczna finalnie uderzają w bezpieczeństwo żywnościowe oraz jakość żywności, w tym jej wartość odżywczą. Dlatego warto zwrócić uwagę, że w polskiej dyskusji to nie jest temat na później.

Każdy element systemu odgrywa tutaj swoją rolę np. problem nieoptymalnego wykorzystania nawozów, przekłada się zarówno na straty dla rolnika, jak i zbędne obciążenie środowiska (wody, powietrza, bioróżnorodności). To ważne, bo podejście zrównoważone to konkretny system gospodarowania, nastawiony na efektywność agronomiczną, środowiskową i finansową

Rola zrównoważenia, czyli nie zjadajmy własnego ogona
Zrównoważone rolnictwo to metoda prowadzenia gospodarstwa: punktem wyjścia są rzeczywiste możliwości gleby, które można poprawiać, a nie maksymalizacja chwilowego zysku bez uwzględnienia długofalowych skutków, takich jak efekty takiej polityki dla naszych dzieci, które przejmą po nas gospodarstwo. To wymaga diagnostyki, znajomości historii pola, planowania w cyklu wieloletnim i umiejętności zarządzania uprawą w czasie wegetacji.

Dokładnie ten sam kierunek widać w rekomendacjach do SDG 2 (Zero głodu): pojawia się nacisk na glebę jako priorytet (żyzność, retencja wody, odporność upraw), ograniczenie intensyfikacji szkodliwej dla gleby (m.in. nadmierne nawożenie, monokultury), a także diagnozę pola i zarządzanie w cyklu wieloletnim jako standard planowania produkcji.

Oznacza to zatem przesunięcie akcentu z samego wolumenu produkcji rolnej na odporność i jakość – bo kryzysy klimatyczne, konflikty i zakłócenia łańcuchów dostaw potrafią w krótkim czasie obnażyć kruchość systemu.

Bezpieczeństwo żywnościowe to także ekonomia gospodarstwa
Drugi mocny wątek to rola producentów – zwłaszcza mniejszych – w budowaniu lokalnej dostępności żywności. Rekomendacje dla SDG 2 podkreślają potrzebę wzmacniania pozycji drobnych producentów: lepszego dostępu do rynków lokalnych, zasobów i usług (w tym finansowych), rozwoju doradztwa oraz sieci wymiany wiedzy.

Są to te same założenia, na których opiera się system zrównoważonego gospodarowania – prowadzenie produkcji w systemie rolnictwa zrównoważonego opłaca się zarówno rolnikowi, jak i społeczeństwu. Gospodarstwa nastawione na długoterminową rentowność zmieniają priorytety: zamiast „wyciskać” krótkoterminowy zysk, budują stabilność efektów produkcyjnych poprzez żyzność gleby, lepsze gospodarowanie wodą i rozsądne zarządzanie nawożeniem oraz ochroną roślin.

Po co są te rekomendacje i dlaczego teraz?
Celem publikacji UNEP/GRID-Warszawa jest uporządkowanie działań na ostatnie pięć lat realizacji Agendy 2030 w Polsce – w sposób operacyjny, z dopasowaniem rekomendacji do zadań w ramach wszystkich 17 celów.

Dokument podkreśla, że cele SDG są powiązane – poprawa w jednym obszarze nie utrzyma się bez postępu w innych. W przypadku „Zero głodu” oznacza to m.in. łączenie tematów rolnictwa z wodą, klimatem, zdrowiem, edukacją i jakością instytucji.

Walka z głodem nie polega tylko na produkcji większej ilości żywności. Chodzi o bardziej przemyślaną produkcję – żywność wyższej jakości, sprawiedliwszy dostęp i odpowiedzialność za zasoby, bez których nie będzie ani plonów, ani stabilności.

— podsumowuje dr Olaf Horbańczuk, Dyrektor Polskiego Stowarzyszenia Zrównoważonego Rolnictwa i Żywności