W skrócie to prawdziwy, pełny koszt żywności, którego nie widać na paragonie. Kiedy płacimy w kasie za bochenek chleba czy kilogram kurczaka, wiemy, ile za niego zapłacimy, znamy kwotę. Ale czy znamy realną wartość tych produktów? W rzeczywistości płacimy tylko za część kosztów, jakie ten produkt generuje. Całą resztę, czyli np. koszty środowiskowe, zdrowotne i społeczne, ponosimy wszyscy. Z reguły, tylko w innym miejscu i w innym czasie: w podatkach, w rachunkach za leczenie chorób dieto-zależnych, w kosztach energii, paliwa, czy w wielu wydatkach na łagodzenie skutków zmian klimatu. To właśnie jest punkt wyjścia dla True Cost Accounting (TCA), czyli rachunku pełnych, prawdziwych kosztów żywności.
Ideę TCA spopularyzowała brytyjska organizacja Sustainable Food Trust (SFT), założona w 2011 roku przez Patricka Holdena, rolnika, który przez dekady produkował mleko, pszenicę i marchew metodami ekologicznymi i na własnej skórze doświadczył, jak trudno konkurować cenowo z sąsiadami stosującymi intensywne metody chemiczne, mocno dotowane w ramach unijnej Wspólnej Polityki Rolnej. Jak sam pisał później na łamach SFT, już w latach 80. intuicyjnie czuł, że problem leży w tym, że rynek nie uwzględnia kosztu szkód wyrządzanych środowisku i zdrowiu publicznemu przez metody chemiczne, mimo że cena na półce sugerowała co innego.
Idea TCA polega na tym, żeby ocenić pełne koszty i korzyści różnych systemów produkcji żywności – tak, aby producenci stosujący metody negatywne dla środowiska i społeczeństwa musieli w końcu za te szkody zapłacić, a ci, którzy dostarczają korzyści środowiskowe, zdrowotne, społeczne, byli za to wynagradzani. W długim terminie miałoby to skutek odwrotny do obecnego: żywność produkowana w sposób szkodliwy stałaby się droższa, a żywność zrównoważona – tańsza i bardziej dostępna.
Skala rozbieżności między ceną na paragonie, a rzeczywistym kosztem żywności jest ogromna
Zarówno w skali pojedynczego regionu, kraju, jak i całego świata. Brytyjscy konsumenci wydają rocznie ok. 120 miliardów funtów na żywność, ale koszty środowiskowe i zdrowotne generowane przez sposób produkcji tej żywności sięgają dodatkowych 116 miliardów funtów rocznie1.
Mieszkańcy Wielkiej Brytanii do ceny żywności w sklepie dopłacają drugie tyle gdzie indziej – poprzez podatki, utracony dochód z powodu chorób, kosztów pośrednich, czy koszt łagodzenia i adaptacji do zmian klimatycznych. Te koszty nie są ponoszone przez firmy produkujące i sprzedające żywność, ani nie są wliczone w cenę detaliczną. Są przerzucane na społeczeństwo, często nie uwzględniając koncepcji granic państwowych i geografii.
W 2023 roku FAO oszacowało, że ukryte koszty globalnych systemów żywnościowych – zdrowotne, środowiskowe i społeczne, wynoszą co najmniej 10 bilionów dolarów rocznie2, co odpowiada niemal 10% światowego PKB. Pełniejsza, zaktualizowana analiza tych samych danych podniosła tę oczekiwaną wartość do 12,7 biliona dolarów w 2020 roku.
Z globalnej kwoty ponad 70% ukrytych kosztów (ok. 9,3 biliona dolarów) wynika z niezdrowych wzorców żywieniowych, czyli diet bogatych w żywność wysoko przetworzoną, tłuszcze i cukry, prowadzących do otyłości, chorób dieto-zależnych i strat produktywności pracy. Około 1/5 to koszty środowiskowe takie jak emisje gazów cieplarnianych i azotu, zmiana użytkowania ziemi, spadek jakości gleby czy zużycie wody, a pozostała część to koszty społeczne związane z niedożywieniem i ubóstwem3.
Skala problemu w poszczególnych krajach europejskich jest zróżnicowana (2020 rok):
| Kraj | Ukryte koszty (euro) |
| Niemcy | 284 |
| Wielka Brytania | 221 |
| Francja | 153 |
| Portugalia | 20 |
W przypadku Wielkiej Brytanii ponad 200 z 255 miliardów dolarów, czyli zdecydowana większość wynika właśnie z niezdrowego odżywiania, a nie bezpośrednio z produkcji rolnej, co pokazuje, że ukryty koszt żywności to nie tylko problem środowiska, ale w ogromnej mierze problem zdrowia publicznego, generowany już po stronie konsumenta.
Polska. Gdzie jesteśmy na tej mapie?
Łączna wartość ukrytych kosztów systemu rolno-spożywczego w Unii Europejskiej w 2023 roku wyniosła 1,58 biliona euro. Z tej kwoty:
- 246 mld euro to straty środowiskowe
- 1,33 bln euro to straty produktywności wynikające z niewłaściwych nawyków żywieniowych (84% całości)
W Europie, inaczej niż globalnie, gdzie relacje są bardziej wyrównane – to właśnie zdrowie, a nie sam ślad środowiskowy, generuje zdecydowaną większość ukrytego rachunku.
Otyłość to polski przykład kosztu przeniesionego poza rynek
Z danych Narodowego Funduszu Zdrowia za 20244 rok wynika, że nadmierną masę ciała ma 63% Polaków (odpowiednio 56% kobiet i 72% mężczyzn), a otyłość dotyczy 26% kobiet i 31% mężczyzn. Według szacunków Najwyższej Izby Kontroli, bezpośrednie wydatki związane z otyłością wyniosły w Polsce w 2022 roku ok. 9 miliardów złotych, czyli ok. 2,1 miliarda euro rocznie, tylko na tę jedną kategorię kosztów zdrowotnych.
Z kolei dane ZUS5 pokazują dynamikę tego zjawiska: wydatki na świadczenia związane z niezdolnością do pracy z powodu otyłości wzrosły w latach 2012–2022 z ok. 22 milionów złotych do niemal 31 milionów złotych, a liczba dni absencji chorobowej z tego powodu zwiększyła się ponad siedmiokrotnie, z ok. 28 tysięcy do blisko 206 tysięcy dni rocznie. Jeśli obecne trendy się utrzymają, do 2060 roku łączne ekonomiczne skutki nadwagi i otyłości w Polsce mogą sięgnąć 91,46 miliarda dolarów rocznie (ok. 79 miliardów euro), czyli 4,9% polskiego PKB.
Obecna struktura wydatków publicznych nie sprzyja poprawie tego stanu rzeczy. Z ponad 13 miliardów złotych wydawanych w Polsce na ochronę zdrowia zaledwie 1,8% trafia na profilaktykę, co według wyliczeń Rzeczpospolitej z 2026 roku,czylidziewięciokrotnie mniej na osobę niż w UE. Reszta idzie na leczenie skutków, nie na zapobieganie przyczynom.
Rzeczywistość rynkowa w Polsce
Z ponad 80 miliardów złotych kierowanych rocznie do polskiego rolnictwa, zaledwie ok. 4 miliardy złotych wspiera produkcję przyjazną środowisku i przyrodzie6.
Jednocześnie wartość rynku żywności ekologicznej w Polsce wynosi. 2 miliardy złotych – poniżej 1% całego rynku spożywczego.
Oznacza to paradoks odwrotny niż w reszcie Unii Europejskiej:
- w Polsce dotacja na rolnictwo ekologiczne jest ponaddwukrotnie wyższa niż to, co konsumenci faktycznie na nie wydają,
- w UE rynek żywności ekologicznej przewyższa dotacje pięciokrotnie.
To sygnał, że bariera nie leży wyłącznie po stronie produkcji. Polscy rolnicy mają ziemię i chęć konwersji na produkcje prośrodowiskową, ale ograniczeniem jest strona popytu – świadomość, przyzwyczajenia i przystępność cenowa dla polskiego konsumenta.
Jak obliczyć TCA?
TCA nie jest gotową formułą matematyczną. To rozwijająca się dyscyplina, łącząca metody z ekonomii środowiskowej, epidemiologii i nauk rolniczych. Do jej rozwoju przyczyniły się m.in. inicjatywy takie jak TEEB (The Economics of Ecosystems and Biodiversity) AgriFood, prowadzone przez Global Alliance for the Future of Food, a także prace SFT nad zharmonizowanymi wskaźnikami zrównoważoności na poziomie gospodarstwa rolnego.
Metodologia TCA próbuje odpowiedzieć na następujące pytania:
- Ile kosztuje społeczeństwo emisja azotu z nawozów syntetycznych spływających do rzek i wód gruntowych?
- Ile kosztuje system opieki zdrowotnej leczenie chorób powiązanych z dietami ubogimi w warzywa i owoce, a bogatymi w żywność wysoko przetworzoną?
- Jaka jest wartość usług ekosystemowych, które dostarcza gospodarstwo stosujące płodozmian i uprawę bezorkową – w postaci sekwestracji węgla, ochrony bioróżnorodności czy retencji wody?
- Ile jest wart dla lokalnej gospodarki fakt, że dane gospodarstwo zatrudnia więcej osób i utrzymuje żywotność wiejskiej społeczności?
Kluczowy postulat zwolenników obliczania TCA to zasada zanieczyszczający płaci7 (ang. polluter pays) w połączeniu z przekierowaniem dotacji rolnych: zamiast subsydiować praktyki szkodliwe, powinny one wspierać przejście na formy produkcji przynoszące korzyści zarówno środowisku, jak i zdrowiu publicznemu.
TCA zmienia sposób, w jaki powinniśmy interpretować niską cenę żywności w sklepie.
TCA nie oznacza, konieczności obliczania pełnego kosztu kilograma pomidorów, ale daje nam inną perspektywę na niższą cenę. Jeśli produkt jest wyjątkowo tani, warto zapytać:
kto i kiedy zapłaci za to, czego nie widać na paragonie?
- Patrick Holden. (2016) Sustainable Food Trust. True Cost Accounting. sustainablefoodtrust.org/our-work/true-cost-accounting – Sustainable Food Trust. The true cost of food.
- Lord, S. (2023). Hidden costs of agrifood systems and recent trends from 2016 to 2023 – Background paper for The State of Food and Agriculture 2023. FAO Agricultural Development Economics Technical Study, No. 31. Rome, FAO
- Karaczun, Z., Wolnicka, K. (2025). Ile naprawdę kosztuje produkcja żywności? Koszty środowiskowe i zdrowotne. Interdyscyplinarne Centrum Analiz i Współpracy „Żywność dla Przyszłości”.
- NFZ o zdrowiu. Otyłość i jej konsekwencje. Dane o nadwadze i otyłości wśród Polaków. Narodowy Fundusz Zdrowia. (2024).
- Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS). Dane o świadczeniach związanych z niezdolnością do pracy z powodu otyłości, 2012–2022.
- Pomianek, T. (2026). Przepis na samozagładę. Jak to, co jemy, niszczy nas i planetę. Rzeczpospolita. rp.pl
- Chrisendo, D. i in. (2026). A systematic review of sustainable food systems identifies socio-economic pathways driving food systems transformations. Nature Food, 7, 234–246.