Bilans trzech lat „zielonej architektury” WPR: od ekoschematów obszarowych po dobrostan zwierząt

Cele i założenia Europejskiego Zielonego Ładu widać wyraźnie w kształcie obecnej Wspólnej Polityki Rolnej. Rolnictwo nie jest jedynym sektorem, który mierzy się z realizacją jego założeń. Koncepcja Zielonego Ładu objęła właściwie wszystkie sektory gospodarki, a w ślad za zmianą priorytetów gospodarczych podążyły również i unijne fundusze, wspierając zieloną transformację. Dotyczy to również rolnictwa. Za nami już 3 lata obecnej perspektywy i jak pokazuje praktyka, wiele gospodarstw świetnie odnalazło się w “zielonej architekturze” WPR, korzystając z możliwości dodatkowego finansowania dla działań służących realizacji celów Zielonego Ładu.

Ekoschematy – pieniądze leżą na polu
Doskonałym przykładem na poparcie tej tezy są ekoschematy obszarowe, czyli dobrowolne działania korzystne dla środowiska i klimatu, za które rolnicy otrzymują dodatkowe wynagrodzenie. Na ich realizację każde państwo członkowskie musi obowiązkowo przeznaczyć min. 25% koperty dopłat bezpośrednich, i pomimo początkowych obaw, że środki te będą niewykorzystane, już po drugim roku wdrażania okazało się, że przynajmniej w naszym kraju zainteresowanie ekoschematami przerasta dostępny budżet. Z tego powodu w ubiegłym sezonie wprowadzono dość drastyczne ograniczenia – m.in. ograniczenie możliwości uzyskania wsparcia jedynie do dwóch praktyk na tej samej działce rolnej oraz ograniczenie do 300 ha powierzchni, do której gospodarstwo może uzyskać płatność za realizację ekoschematów. Najpopularniejsze praktyki są wdrażane na bardzo dużych powierzchniach – dla przykładu warto podać, że praktyka “Uproszczone systemy uprawy” została w 2025 roku zadeklarowana na ponad 3,2 mln hektarów, “Zróżnicowana struktura upraw” na 1,8 mln ha, a “Międzyplony ozime lub wsiewki śródplonowe” na ponad 1,1 mln ha.

Patrząc na trzyletnie doświadczenia z realizacją ekoschematów w towarowych gospodarstwach stwierdzamy, że kluczem do sukcesu w postaci wymiernych korzyści finansowych dla gospodarstwa jest ich prawidłowy dobór. Podejście “im więcej, tym lepiej” w tym przypadku wcale nie oznacza maksymalizacji profitów. Doradzając w doborze ekoschematów w konkretnym gospodarstwie musimy przede wszystkim skupić się na jego produkcji, podstawowym źródle dochodu, i tak dobierać realizowane praktyki, aby tej podstawowej produkcji nie zakłócać. Za prosty przykład mogą tu posłużyć międzyplony ozime, dające atrakcyjną płatność 437 zł/ha – wielu rolników optymistycznie zadeklarowało realizację tej praktyki po kukurydzy uprawianej nawet na ziarno, co ze względu na ubiegłoroczne warunki pogodowe okazało się niewykonalne. Konieczność wycofania się z realizacji ekoschematu oznacza dla gospodarstwa wymierne straty finansowe, ponieważ jesienią nie zamienimy już tej praktyki na inną, możliwą jeszcze do wykonania. Dlatego jedynie racjonalny i przemyślany dobór ekochematów gwarantuje faktyczny sukces w postaci dodatkowej dopłaty. Zwykle jest to kwota 700-800 zł/ha, a w przypadku upraw warzywniczych czy sadowniczych nawet dwukrotnie więcej.

Dobrostan zwierząt wspiera rentowność produkcji
Ważnym elementem dla gospodarstw prowadzących produkcję zwierzęcą jest możliwość skorzystania ze wsparcia za utrzymywanie zwierząt w warunkach lepszych, niż minimalne wymagane przepisami prawa. Ekoschemat „Dobrostan zwierząt” to kluczowy element Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023–2027. Choć jego głównym celem jest poprawa warunków życia zwierząt, został on skonstruowany tak, aby rekompensować rolnikom dodatkowe koszty i utracone dochody, a w wielu przypadkach – realnie zwiększyć dochodowość gospodarstwa.

Rekompensata za zmniejszoną obsadę
Wielu rolników obawia się, że zwiększenie powierzchni dla zwierząt (zmniejszenie zagęszczenia) oznacza mniej wyprodukowanego żywca, a więc mniejszy zysk. Płatność dobrostanowa ma za zadanie pokryć stratę wynikającą z faktu, że w tym samym budynku rolnik trzyma mniej zwierząt. W rezultacie rolnik produkuje mniej intensywnie, ale dzięki dopłacie jego przychód z mniejszej liczby zwierząt jest porównywalny lub wyższy niż z intensywnej produkcji bez dopłat, przy jednoczesnym obniżeniu nakładów (w tym pracy).

Poprawa zdrowotności stada
To pośredni, ale kluczowy czynnik ekonomiczny. Lepsze warunki (więcej miejsca, dostęp do wybiegów, ściółka) przekładają się na fizjologię zwierząt. Mniejsze zagęszczenie to wolniejsza transmisja patogenów. Mniej chorób oznacza niższe rachunki za leki i usługi weterynaryjne. Zdrowe, niestresowane zwierzęta często efektywniej przyrastają (lepsze FCR – Feed Conversion Ratio), co obniża koszt wyprodukowania 1 kg żywca.

Przewaga rynkowa
Nie bez znaczenia jest również fakt, że ekoschemat jest powiązany z wymogami rynkowymi. Odbiorcy produktów pochodzenia zwierzęcego, opinia publiczna, konsumenci coraz częściej podnoszą kwestię warunków utrzymania zwierząt. Uczestnictwo w ekoschemacie na pewno wpisuje się w te oczekiwania, choć w warunkach polskich nie przekłada się to jeszcze wystarczająco na cenę zbytu produktów. Choć i w tym zakresie dostrzegamy pewne zmiany na lepsze – uczestnictwo w ekoschemacie ułatwia uzyskanie certyfikatów jakości (np. QAFP, QMP), co może w przypadku niektórych odbiorców (ubojnie) przełożyć się na wyższą ceną skupu.

Na koniec warto jeszcze podać kilka konkretów jeżeli chodzi o finanse – dla przykładu korzystanie z ekoschematu “Dobrostan zwierząt” w przypadku tuczników daje dodatkowo 40 do nawet 150 zł dopłaty do każdej sprzedanej sztuki, co w dzisiejszych realiach rynkowych może decydować o opłacalności produkcji. W przypadku krów mlecznych można sięgnąć po wsparcie w kwocie przekraczającej nawet 1 000 zł do sztuki.

Czy warto inwestować w dobrostan?
Z takim pytaniem spotykamy się bardzo często. W wielu gospodarstwach skorzystanie z ekoschematu dotyczącego dobrostanu wymaga niestety dość kosztownych inwestycji. I tu pojawia się niepewność – wiemy, że obecna perspektywa WPR kończy się z rokiem 2027, a jak na razie nie ma pewności co do dalszych losów wsparcia dobrostanu zwierząt. Ze znanych na dziś dokumentów dotyczących perspektywy 2028-2034 wynika jednak, że kwestie dobrostanu zwierząt będą nadal jednym z priorytetów WPR, co może być dobrym prognostykiem w zakresie utrzymania wsparcia znanego dziś z ekoschematu “Dobrostan zwierząt”.


Autorem artykułu jest Grzegorz Ignaczewski z AGRAVES, firmy członkowskiej Stowarzyszenia.